Wspólnota Serca Jezusa oraz Nasz DOM gromadzi chrześcijan Kościoła katolickiego, których łączy miłość do miłości Boga ukazanej nam w Sercu Jezusa i pragnienie ukształtowania według niej świata ludzi. Razem się modlimy i dzielimy Ewangelią szukając prawdy Słowa Bożego, aby według niej budować nasze życie i przyspieszyć w ten sposób nadejście Królestwa Bożego. Nosimy też w sobie wielkie pragnienie jedności Kościoła, które praktycznie wyraża się w modlitwie, pamięci oraz obecności przy Kościołach Wschodu.
Jak korzystać z naszej strony dowiesz się klikając "więcej".
Niekiedy naprawdę współczuję sobie i nam wszystkim. Mam naprawdę wrażenie, że jesteśmy biedni, upośledzeni, niedorozwinięci. Tyle już bowiem umiemy, tak daleko zaszliśmy w naszym cywilizacyjnym rozwoju, a ciągle nie umiemy prawdziwie kochać.
„Ci, co zaufali Panu odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły, biegną bez zmęczenia; bez znużenia idą” (Księga Izajasza). Z takim mottem na koszulkach pobiegliśmy jako Wspólnota w biegu na dystansie 2,5 km w Spale. Spalski COS zorganizował bieg w ramach ogólnopolskiej akcji „Polska Biega”, a my przyłączyliśmy się do tego biegu. Przybyliśmy do Spały dość liczną grupą – przyjechali z Łodzi Ewa z Maćkiem, tomaszowska grupa to Ewa, Alina, Aga, ks. Przemek i Robert-Robikol. Był z nami również (zupełnie niespodziewanie dla nas i dla siebie samego chyba też :) ) Vianney z Paryża...
Płacze moje serce i modli się nieustannie do Boga zmiłowania i pokoju, bo wielka katastrofa dotknęła ten naród. Wielka krzywda została mu uczyniona – wojna, która wybuchła jest wojną wśród swoich i dlatego jest tym bardziej straszna... Katastrofa przyszła nagle, choć od dawna dochodziły nas jej prorockie zapowiedzi. Proroków jednak nikt nie chciał słuchać, bo ludzie byli zbytnio zajęci zarabianiem pieniędzy, szukaniem uznania u innych ludzi i pogonią za zmysłowymi uciechami...
W pierwszą niedzielę maja, tradycyjnie już, po wieczornej Mszy Świętej odbyło się kolejne spotkanie Wspólnoty Serca Jezusowego. Zebraliśmy się prawie w komplecie, kilku osób brakowało, ale z pewnością były z nami myślami. Spotkanie ożywiła obecność trzech małych gości: Wojtka, Staszka i Ignasia, którzy głośno i intensywnie zaznaczali swoją obecność. Wszystkim obecnym sprawiło dużo radości przyglądanie się, jak dzieciaki aktywnie uczestniczą w naszym spotkaniu, ich radość i energia udzielała się wszystkim.
Byłem u znajomych, jedliśmy obiad i nagle w naszą rozmowę wplótł się głos klaksonów samochodowych i żałobne bicie werbli. Pół setki trębaczy w mundurach skautowskich dęło w trąby. Krok za krokiem, w takt marszu żałobnego posuwał się korowód pogrzebowy. Najpierw szła grupa porządkowa, która otwierała drogę całemu konduktowi, zatrzymując nadjeżdżające z przeciwka samochody, pokazując im na migi, że mają się zatrzymać na poboczu ulicy. Potem szli skauci, chyba setka dziewcząt i chłopców z instrumentami muzycznymi, potem wysoko na wyciągniętych rękach odkryta trumna z szahidem, czyli po polsku powiedzielibyśmy męczennikiem, albo dosłownie świadkiem.
Ogólnopolski marsz przeciwko dyskryminacji ludzi wierzących
Dorota (z DOMu) prosiła mnie, abym "po sąsiedzku" zamieścił jej komunikat, co czynię nie tylko po przyjacielsku, ale i z przekonaniem:
Od dwóch miesięcy na ulicach polskich miast, a nawet miasteczek gromadzą się ludzie, aby manifestować swój sprzeciw wobec nieprzyznania telewizji Trwam miejsca na multipleksie. Manifestują zarówno ci, do których domów "katolicki głos" docierał każdego dnia, jak i ci, którzy Telewizję Trwam oglądali okazjonalnie lub nawet wcale.
Od niedzieli 22 kwietnia mamy w Kościele w Polsce Tydzień Biblijny. Myślę, że to dobra okazja do odnowienia naszego zaangażowania w codzienną lekturę Pisma Świętego. Poza tym warto wykorzystać ten tydzień na lekturę adhortacji apostolskiej Ojca Świętego Benedykta XVI na temat Biblii: Verbum Domini. Tekst można znaleźć na stronach Watykanu (tutaj). Może nieduże fragmenty będziemy cztać i omawiać wspólnie podczas tego tygodnia? Zapraszam! A dla łodzian przypomnienie, że od wtorku podejmujemy na nowo studium biblijne w Civitas Christiana oparte na Dziejach Apostolskich.
Kolejna katecheza środowa Ojca Świętego (niepierwszej świeżości, bo z 14 marca) otwiera nowy etap w trwającej od miesięcy "Szkole modlitwy". Benedykt XVI rozpoczyna mówienie o modlitwie na podstawie Dziejów Apostolskich i Listów Pawłowych. Zachęcam do lektury katechez, której tekst można znaleźć tutaj. Nieautoryzowany przekład dostępny jest na naszej stronie.
Wszystko wskazuje na to, że wojna w Sudanie rozpętała się na dobre. Na północy ogłoszono dżihad i moblilizację społeczeństwa, Południe twardo obstaje przy swoich racjach, które uznaje za usprawiedliwiające zbrojne zajęcie miasteczka Heglig. Północ krzyczy, że Południe wkroczyło zbrojnie na ich teren zabijając niewinnych ludzi, Południe protestuje i wyjaśnia, że to nie oni zaczęli. ONZ i UE wzywa do przerwania zbrojnych działań i powrotu do rozmów... Nic z tego jednak nie będzie.
Katecheza środowa: Modlitwa i milczenie - Jezus mistrzem modlitwy
Katecheza Ojca Świętego z 7 marca jest kolejnym krokiem w szkole modlitwy. Zamyka ona rozdział poświęcony nauce modlitwy na przykładzie naszego Pana Jezusa Chrystusa. Zachęcam gorąco do lektury, nauki i praktyki modlitwy. Tekst oryginalny katechezy można znaleźć tutaj, u nas nieautoryzowany przekład. No i zachęcam do dzielenia się przemyśleniami z lektury.
W dniach od 14 do 16 września Benedykt XVI odwiedzi Liban. Poinformował o tym katolicki episkopat tego kraju, a potwierdziło watykańskie biuro prasowe. Okazją do wizyty Papieża jest przekazanie Kościołowi Bliskiego Wschodu adhortacji apostolskiej, będącej owocem Synodu, jaki odbył się w Watykanie w 2010 r. W trakcie podróży Papież będzie rozmawiał z władzami Libanu, w tym z prezydentem Michelem Sleimanem. Papież spotka się również z młodymi Libańczykami. A w niedzielę kulminacją jego wizyty będzie Eucharystia w Bejrucie, z udziałem przedstawicieli Kościołów Bliskiego Wschodu. se/rv
Katecheza środowa: Modlitwa Jezusa wobec bliskości śmierci
Znowu "błogosławione zaległości"... Zachęcam do lektury katechezy Ojca Świętego Benedykta XVI, którą wygłosił 15 lutego. Ponieważ mówi o modltiwie Jezusa wobec bliskości śmierci, nawet jeśli przekład przychodzi z opóźnieniem, katecheza jest jak najbardziej na czasie. Tekst oryginalny - jak zawsze - dostępny jest na oficjalnej stronie Watykanu (tutaj), a u nas nieautoryzowany przekład. Owocnej lektury!
Ja pytanie przyjąłem do wiadomości, ale nie da się na nie łatwo odpowiedzieć. Pewnie trzeba przebiec maraton, by jakaś sensowna myśl się w głowie pojawiła
Aga
19/05/2012 22:59
Pytanie niezmiernie trudne... A niby na początku wydaje się tak oczywiste i proste... Koniecznie trzeba je przemodlić.
Alina
19/05/2012 22:11
A teraz krótki quiz:
Jak oceniacie prawdopodobieństwo otrzymania odpowiedzi na pytanie postawione w ramach komentarza do czytań? Bo ja swoje oceniam na 0% Naprawdę
bardzo budujące.
ks Przemysław Marek
19/05/2012 21:32
Mi około 14 min
Marcinowy
19/05/2012 21:07
Ile gdzieś tak zajął Wam bieg?
Marcinowy
19/05/2012 21:06
Ja dziś odkurzyłem swój rower a za jakiś czas zamierzamy Natalce kupić .
Marcinowy
19/05/2012 21:05
Alina, to wtedy jak już wystarczająco wydusi i rozum odpływa .
zuzanna
18/05/2012 23:17
"rower jest wielce okeeej"... w jego przypadku trzeba zwalczyć jedynie ból pewnej części ciała (ale tylko na początku sezonu),a potem już z górki
Alina
18/05/2012 22:59
Ja rozumiem Zuzie.Bieganie nie jest moją ulubioną dyscypliną sportu.Intryguje mnie w nim tylko jedno.Podobno przychodzi taki moment, że człowiek podczas biegu przestaje się dusić i bieganie zaczyna naprawdę sprawiać przyjemność.Jeśli chodzi o mnie ,to ciągle czekam na ten moment.
ewa
18/05/2012 22:25
Bieg Malinowskiego, zwykle na początku września się odbywa,...w tamtym roku był to 30 Ogólnopolski Bieg im.Bronisława Malinowskiego -
4 września
zuzanna
18/05/2012 20:36
Brawo biegacze! Ja dzisiaj jednoczyłam się z Wami - biegłam na autobus to max moich możliwości
robikol
18/05/2012 17:06
To Ksiądz planuje biec ) XD ??>
robikol
18/05/2012 17:05
Bieh Malinowskiego : ) Co roku jest 10 km jedna trasa , lub 1,5 km na luźno jak kto woli : ))
ks Przemysław Marek
18/05/2012 16:59
W drodze powrotnej do Tomaszowa (szliśmy "z buta" jak to ujął Robert) zatrzymał się obok nas Pan Organizator biegu i zaprosił na wrzesień. Ma być jakiś bieg ku czci kogoś (niech mi ten ktoś wybaczy zapomnienie...). Kto żyw i obecny w Polsce w tych dniach, niech się szykuje: 10 km!!!
ewa
18/05/2012 15:58
...to nasz pierwszy medal(oprócz Agnieszki która ma ich już kilka), aż strach pomyśleć co będzie dalej...