sobota, 25 czerwiec 2022

Ślub podczas epidemii

  • Kategoria: Poradniki
  • Opublikowano: poniedziałek, 03 sierpień 2020 14:48
  • Super User
  • Odsłony: 512

panna młodaJest taka powieść - Miłość w czasach zarazy - kto spodziewał się, że ten zwrot tak bardzo będzie opisywał naszą rzeczywistość? Przyszli małżonkowie znajdują się w tym roku w trudnym położeniu - większość projektów przystopował im kryzys w Polsce wywołany przez koronawirusa.  Wiele par musiało odwołać swoje śluby - minister zdrowia Łukasz Szumowski i premier Mateusz Morawiecki przedstawili ograniczenia, które wyłączyły organizowanie dużych imprez. Z czasem jednak część z nich zniesiono, ale nadal trzeba zachować ostrożność.



Uwierzyliśmy już, że nasze położenie wraca do normy i mamy prawo wyrzucić z głowy to okropne słowo - koronawirus. Kryzys jednak trwa, wiadomości z kraju informują o rosnącej liczbie przypadków. Planując wesele, trzeba zatem zadbać o zdrowie zaproszonych, zgodnie z obowiązkami, które ogłaszają Łukasz Szumowski i Mateusz Morawiecki.

Głównie wypada ograniczyć liczbę zaproszonych - mimo że określone limity są dość wysokie, to pamiętajmy, że im mniejsze spotkanie, tym mniejsze szanse zakażenia. Tarcza antykryzysowa mówi o stu pięćdziesięciu gościach, lecz mądrzej zaprosić jedynie najbliższą rodzinę. Dobrym pomysłem jest też sam ślub, a wesele warto przenieść na przyszły rok, gdy kryzys w Polsce będzie za nami. Gdy jednak nie możecie odpuścić przyjęcia, zadbajcie o płyny dezynfekujące do rąk dla zaproszonych, a w świątyni albo urzędzie poproście o założenie maseczek.  Lepiej także wycofać się z tradycyjnych całusów przy gratulacjach, a ograniczyć się jedynie do uściśnięcia ręki.

slubNależy również przygotować się na możliwość anulowania imprezy - jest realne, że Łukasz Szumowski wdroży kolejne obostrzenia, żeby zastopować koronawirusa. Kryzys może potrwać parę kolejnych miesięcy, przeniesienie ślubu na nadchodzący rok wydaje się więc najlepszą opcją.